AE 2018: rozmawiali o edukacji

21 czerwca w Rawie Mazowieckiej, czyli podczas drugiego dnia konferencji AutoEvent, miał miejsce blok tematyczny dotyczący współpracy przemysłu ze szkolnictwem średnim i wyższym, w celu przygotowania systemu kształcenia pod potrzeby przyszłej, zaawansowanej technologicznie gospodarki.

Największe emocje wzbudził panel dyskusyjny, którego moderatorem był Grzegorz Banakiewicz, Manager ds. Rozwoju i Projektów Partnerskich w firmie Balluff.

Podczas dyskusji próbowano odpowiedzieć m.in. na takie pytania jak:

– Kształcenie zawodowe a kompetencje przyszłości, czyli komu tak naprawdę powinno zależeć na przygotowaniu kadr technicznych do wymagań współczesnego przemysłu?

– Czy branża motoryzacyjna może liczyć na właściwie wykształcone kadry techniczne „dostarczone” przez średnie i wyższe szkoły techniczne bez własnego wkładu w proces edukacji ?

– Co będzie bardziej decydujące w przyszłości – przygotowanie i wiedza kadr czy technologia ?

– Czy i jakie zwody w najbliższej przyszłości powinny pojawić się w programie średnich i wyższych szkół zawodowych i technicznych?

W panelu udział wzięli:

  • Roman Kantorski, Prezes Polskiej Izby Motoryzacji;
  • Ryszard Jania, Prezes Zarządu Pilkington Automotive Poland;
  • Krystyna Boczkowska, Prezes Zarządu Robert Bosch;
  • Anna Mielczarek p.o. Kierownika Centrum Obsługi Inwestora Urząd Miasta Częstochowy;
  • Bogusław Satława, Członek Zarządu PZL Sędziszów S.A.;
  • Luk Palmen, Manager ds. Innowacji i Kooperacji Klastra SA&AM.

Motywem przewodnim panelu był nacisk na odwrócenie sposobu myślenia o wykonywanym zawodzie. Bez tej zmiany nadal będziemy jako społeczeństwo tkwili w przekonaniu, że zawód technika, wykształcenie zawodowe jest czymś gorszym i że nie jest to przyczynkiem do osiągania dobrych zarobków, etc. Dobrym przykładem jest reforma edukacyjna w Niemczech, która została oparta właśnie na kształceniu zawodowym i w efekcie daje wyrównane szanse szerokorozumianego realizowania się zawodowego wszystkim. Wypracowanie dobrych podstaw, fachu pozwala na podjęcie pracy zarobkowej i wcale nie ogranicza możliwości dalszego kształcenia.

Poniżej prezentujemy skróty niektórych wypowiedzi jakie padały podczas spotkania oraz opinie dotyczące samego wydarzenia:

Luk Palmen, Manager ds. Innowacji i Kooperacji Klastra SA&AM:

– Wszyscy liczą na efektywne zmiany w edukacji zawodowej i technicznej. Nie chodzi tylko o zmiany w ustawach, które otwierają drogę do konstruktywnej współpracy między szkołami a przedsiębiorstwami oraz zapewniają niezbędne środki na realizację praktycznych zajęć, staży i praktyk. Musimy brać pod uwagę, że ostatnie dwie dekady nie były szczególnie przychylne dla kadry w szkołach zawodowych i technicznych. Przestarzała infrastruktura, niski prestiż i ograniczone środki są powodem tego, że wielu nauczycieli podało się i straciło pasję i motywację. Jakiekolwiek zmiany w edukacji zawodowej i technicznej wymagają wieloletniego procesu wdrożenia, w tym zapewnienia nowej kadry dla tej grupy szkół. Niezbędna jest współpraca z uczelniami w zakresie wdrożenia nowych metod nauczania przyszłych nauczycieli szkół zawodowych i technicznych. Pozostaje pytanie, jak pogodzić – przy obecnym braku pracowników specjalistycznych na rynku pracy – stosunkowo niskie wynagrodzenia kadry nauczycielskiej z gotowością młodych osób o określonych specjalizacjach do kariery nauczycielskiej, które otrzymają lukratywne propozycje zatrudnienia w przemyśle.

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna w ramach klastra Silesia Automotive & Advanced Manufacturing prowadzi obecnie cztery projekty związane ze szkolnictwem zawodowym i technicznym. Jest łącznikiem między szkołami a przedsiębiorstwami. Z jednej strony wypracowywane są nowe programy edukacyjne. Z drugiej strony zaś kilkaset młodych osób ma szanse uzyskać praktyczne doświadczenia w firmach. W klastrze aktywna jest grupa dyrektorów HR firm motoryzacyjnych. Analizują oni sytuację na rynku pracy i wypracowują podczas warsztatów wspólne rozwiązania. Wychodząc naprzeciw zmianom technologicznym w zakresie przemysłu 4.0, Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna oraz Politechnika Śląska uruchomiły na początku roku Śląskie Centrum Kompetencji Przemysłu 4.0. W ramach działań centrum poruszono między innymi temat nowych kompetencji dla inżynierów związanych z obsługą zdigitalizowanych procesów przemysłowych. W tym kontekście uruchomiono platformę współpracy z dostawcami technologii cyfrowych.

Grzegorz Banakiewicz, Manager ds. Rozwoju i Projektów Partnerskich w firmie Balluff:

– Podczas debaty dużo uwagi poświęcono min. mentalności rodziców, ponieważ to rodzice w głównej mierze kształtują poglądy swoich dzieci. Jeżeli reprezentują stereotyp myślowy „że tylko studia wyższe mogą dać godziwą przyszłość” to nadal niestety będziemy mieli w Polsce problem z edukacją zawodową, a co za tym idzie problemy na rynku pracy. Powiedzmy sobie szczerze: nie każdy czuje, że nadaje się na studia i nie trzeba wszystkich do tego zmuszać. Warto przeanalizować szanse na znalezienie pracy zarówno po szkole branżowej – technicznej jak i po skończeniu wyższej uczelni. Po szkole branżowej również można odnosić sukcesy zawodowe będąc po prostu dobrze wyedukowanym specjalistą w przemyśle. Co ważniejsze: specjalistą na którego jest zapotrzebowanie! Naukę zawsze można kontynuować po zdobyciu kwalifikacji posiadając w zanadrzu już wyuczony zawód.

Jednak zmiany w szkolnictwie nie mogą opierać się jedynie na aktywności przedstawicieli przemysłu. Tylko wspólna praca z jednostkami samorządowymi oraz wsparcie Ministerstwa odpowiedzialnego za edukację da wymierne efekty.

Dlatego sukces widzę przy połączniu trzech aspektów:

  1. Reforma i instytucje państwowe w tym Ministerstwo za nią odpowiedzialne,
  2. Skuteczne, właściwe wyegzekwowanie założeń reformy w terenie – wsparcie lokalne samorządów,
  3. Konsultacja z biznesem odnośnie potrzeb, kierunków rozwoju, planów inwestycyjnych związanych z zatrudnieniem.

Patrząc z perspektywy szkoły technicznej czy też wyższych uczelni, zasada działania jest jedna: dobry program nieoderwany od rzeczywistości, realiów i potrzeb rynkowych. Sprawdza się też tutaj tzw. system dualny: zdobywanie wiedzy teoretycznej, czy to w szkole, czy też na uczelni a z drugiej strony czas spędzony w zakładach produkcyjnych, czyli praktyki i staże zawodowe.

Oczywiście praktyk w obecnym rozumieniu nie należy mylić z praktykami z przeszłości, gdzie nie brano pod uwagę potrzeb kształcenia i tworzenia nowych kierunków z deficytem nowych  zawodów, czyli zapotrzebowania rynku. Szkoła „kształciła” bo takie były sugestie „z góry” i w efekcie następowało zderzenie świata edukacyjnego ze światem zawodowym.

Kolejna ważna sprawa to uwzględnianie lokalnego charakteru, potrzeb przez zachodząca właśnie reforma edukacji i szkolnictwa wyższego. Ta reforma z założenia taka ma właśnie ma być. Może nawet dojść do rezygnacji ze struktury wydziałowej na uczelniach. Inaczej mówiąc: jeżeli w danym terenie nie ma w ogóle zapotrzebowania na pewne zawody, to można zrezygnować z takich kierunków kształcenia i zrobić takie, na które jest zapotrzebowanie w lokalnym przemyśle. Celem jest kształcenie ludzi pod kątem potrzeb zawodowych m.in. dlatego aby minimalizować potrzeby emigracyjne i aby opłacalna praca była osiągalna w Polsce.

Dlatego też samorządy lokalne powinny te potrzeby analizować pod kątem minimalizacji bezrobocia i przyszłych, konkretnych potrzeb zawodowych.

Podsumowując: symbioza w układzie samorząd – przedsiębiorca – szkoła jest optymalny i zawsze dobrze wróży dla rynku pracy.

Anna Mielczarek, p.o. Kierownika Centrum Obsługi Inwestora Urząd Miasta Częstochowy:

– Istotną rolę w rozwoju edukacji technicznej i branżowej, w profilowaniu szkół zawodowych odgrywają samorządy. Dobrym przykładem jest Miasto Częstochowa, dla którego od lat priorytetem jest właściwe szkolenie kadr – dostosowane do potrzeb przedsiębiorców. Nie bez przyczyny, wszelkie działania w tym zakresie odbywają się w ścisłej współpracy z moim Wydziałem (Fundusze Europejskie i Rozwój) oraz z Centrum Obsługi Inwestora – to my mamy najlepsza orientację na temat zapotrzebowanie na pracowników w najbliższych latach. Wydaliśmy na  na szkolnictwo techniczne i zawodowe ok 25 mln złotych, zarówno na tzw. projekty twarde (kształcenie praktyczne) i projekty miękkie (kształcenie teoretyczne). My, czyli Centrum Obsługi Inwestora, pomagamy tworzyć nowe profile i projekty szkolne w ścisłej współpracy z przedsiębiorcami. Wynika to z faktu, że mamy wiedzę inwestycyjną z podziałem na sektory, branże.

Od roku 2017 w Centrum Obsługi Inwestora, to także Centrum Lepszych Miejsc Pracy, którego zadaniem jest pomoc, profilowanie uczniów aby kierować ich do właściwych szkół, głównie po to aby zdobyli takie przygotowanie zawodowe, które zagwarantuje im miejsce pracy, ale także pomoc w podnoszeniu i zmianie kwalifikacji oraz w kontaktach pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Jednym z narzędzi jest platforma łącząca wszystkie elementy (samorząd, biznes i szkoły) www.praca.czestochowa.pl

Ważna jest zmiana wizerunku szkolnictwa zawodowego i technicznego. Stworzyliśmy projekt targowy ZAWODOWIEC – to biznesowa forma targów edukacyjnych – szkoły wystawiają się jednocześnie ze swoimi partnerami biznesowymi, dzieci dowożone są autobusami na koszt miasta. Prezentowana jest oferta w odniesieniu do przedsiębiorcy – partnera i przede wszystkim uczniowie tych szkół mają je reklamować wśród swoich młodszych kolegów. Przekazywane są informacje w zakresie: zarobków, praktyk, możliwości zatrudnienia i nierzadko sugestii odnośnie kształcenia, dokształcenia.

Nasza jednostka przekazuje również środki na doposażenie szkół, warsztatów, nowe programy, urządzenia, maszyny, etc. Takim namacalnym przykładem jest przekazanie do szkoły samochodowej auta marki Ford, z kilkoma różnymi skrzyniami biegów aby młodzież mogła takie auto składać, rozkładać i w ogóle eksperymentować.

Zwracam uwagę, że w niektórych technikach częstochowskich jest dużo wyższy poziom nauczania niż w liceach, w tym dużo wyższa zdawalność matury. Mamy świetnych informatyków, kształcimy mechaników samolotowych, mechatroników, geodetów ale wsparcie dla dla przedsiębiorców w zakresie kształcenia kadr nie kończy się na szkołach średnich, staramy sie postępować podobnie współpracując z uczelniami ( Program Akademicka Częstochowa)

Ważne jest też aby miasto starło się mieć wpływ na poprawę jakości zatrudnienia, po to, by przyszli pracownicy mieli świadomość, że ich umiejętności i kwalifikacje zostaną docenione, że nie będą czuć się wykorzystywani. To na celu ma program prezydencki TERAZ LEPSZA PRACA, który zakłada wszystkie te działania, o których mówiłam wcześniej ale także promowanie TYLKO uczciwych pracodawców, np ulgi w podatkach są przyznawane tylko tym pracodawcom, którzy płacą minimum 150% najniższej krajowej, a 80% załogi jest zatrudniona na umowy o pracę na czas nieokreślony.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że pozyskanie praktycznych, tzw. twardych umiejętności, czyli zawodu daje spokojniejszą przyszłość. Różne są zawirowania życiowe, dochodzi do zmian na rynku, ludzie czasami tracą pracę etatową i wówczas zbawienne okazują się umiejętności praktyczne, posiadanie wyuczonego zawodu.

Z drugiej strony: przecież nikt nie zabrania mechanikowi, informatykowi kontynuowania nauki na studiach wyższych i wykonywania zawodu innego – marketingowca, filozofa, lekarza, prawnika, chemika. Jednak większość takich zawodów wiąże się z zatrudnieniem, umową o pracę. W przypadku zawodów technicznych – nie zawsze. Ponadto: czy większość młodzieży w wieku lat 15 ma stuprocentową pewność co chce robić w życiu?

Krystyna Boczkowska, Prezes Zarządu Robert Bosch:

– Dyskusje dotyczące szkolnictwa zawodowego, takie jak podczas AutoEventu 2018, powinny odbywać się w obecności przedstawicieli Ministerstwa Edukacji, samorządów.

Potrzebna jest również praca nad zmianą mentalności rodziców, którzy najczęściej podpowiadają a wręcz wybierają za dzieci szkoły, kierując się nierzadko swoimi ambicjami czy też przekonaniem, że tylko studia to „bilet do sukcesu”.

Z kolei ministerstwo musi zmieniać swoje podejście do edukacji i stać się jednostką dynamiczną, dostosowującą się do potrzeb rynku, potrzeb pracodawców. Dotyczy to w dużej mierze samorządów lokalnych, które są niejako organem wykonawczym.

Nie może tak być, że ministerstwo pisze „zza biurka” jakiś program, odhacza sobie, że temat jest załatwiony a w rzeczywistości nic się nie zmienia i wszyscy trwają jeszcze w klimatach i działaniach sprzed dziesięcioleci.

Ryszard Jania, Prezes Zarządu Pilkington Automotive Poland i jednocześnie Członek–Założyciel Wschodniego Sojuszu Motoryzacyjnego (WSM):

– Priorytety działań Sojuszu w zakresie rynku pracy to m.in. strategiczne podejście do wprowadzania zmian na rynku pracy, poprzez modyfikacje w programach nauczania w technicznych szkołach średnich wraz ze szkoleniem nauczycieli i wsparciem staży uczniowskich (Podkarpacka Akademia Motoryzacji). Istotna jest też aktywizacja grupy bezrobotnych w celu dosycenia rynku pracy oraz dostarczenie odpowiednich programów kształcenia z wykorzystaniem zasobów firm członkowskich WSM.

Bierzemy również udział w Europejskim Programie DRIVES, co pozwoli na wykorzystanie rezultatów w opracowaniu i wdrażaniu wspólnych programów kształcenia i certyfikacji umiejętności w polskich placówkach szkoleniowych edukacji szkolnej i poza szkolnej w połączeniu z systemami UE.

W Polsce już są i będą środki finansowe na to aby budować dobre, skuteczne ośrodki szkolnictwa technicznego. Reforma szkolnictwa właśnie się rozpoczyna dlatego warto tym się zainteresować.